Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art Journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art Journal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

Fascynują

mnie faktury i barwne, przenikające się plamy. Mogę nakładać na siebie kolejne warstwy papieru, farby, mediów i to mi wystarczy. Z biżuterią jest podobnie kształty koralików, kolory minerałów są wystarczającą inspiracją. Rozsypuję  na macie koraliki i bawię się ich formą i kolorem. Dziś przedstawiam efekty tych zabaw. 

Dwie bransoletki




A tu wpis do Art jurnala. Warstwy papieru, farb, tuszy i stempli stały się tłem do pracy na wyzwanie w scrapki- wyzwaniowo. Ale na tym nie koniec by spełnić warunki wyzwania trzeba popracować z wyciętą z fotografii sylwetką. 




czwartek, 13 czerwca 2013

Nie można żyć bez...

Zycie jest nie możliwe bez....
kawy
książek
pór roku
muzyki
śpiewu ptaków
kolorów
bez dzieci
bez rodziny
bez miłości
bez słońca
bez ludzi
bez ogrodów
bez świeżego chleba i jego zapachu
bez  muzyki
Jest wiele tych bez


Rozmyślania bez czego nie można żyć sprowokowały dziewczyny z bloga scrapki- wyzwaniowo ogłaszając wyzwanie "Życie jest nie możliwe bez"

 Łatwo odpowiedzieć na to pytanie tylko, że odpowiedź będzie trwała w nieskończoność, ja muszę wybrać tylko jedno "bez"
Wybrałam: Życie jest nie możliwe bez przodków i taki jest wpis do mojego Art journala
Na fotografii moi dziadkowie bez nich nie było by moich rodziców, mnie i moich dzieci więc potraktowałam to wyzwanie bardzo dosłownie



wtorek, 28 maja 2013

Jeden kolor

Wbrew pozorom jeden kolor to wcale nie nuda. Jeden kolor to wiele odcieni i wiele możliwości. Dziś u mnie jeden kolor w art jurnalowym wydaniu. Praca powstała na wyzwanie ogłoszone na blogu scrapki- wyzwaniowo, a temat wyzwania - praca w jednym kolorze. W roli głównej zdjęcie zrobione w zeszłym roku w Poznaniu.






Do pracy użyłam tuszy, mgiełki, farby akrylowej w minimalnej ilości.
Ale zatęskniłam za tym miejscem, pyszną kawą i szarlotką :)

sobota, 12 stycznia 2013

Podwójny post


Dlaczego podwojny post. Już wyjaśniam, bo ten sam tekst miałam przyjemność zamieścić na blogu wyzwaniowym Szuflada do którego co jakiś czas Was zapraszam.
"Jak to jest ze mną co mnie skłania do pracy ?
Otóż wszystko: kolor, faktura, słowo, książka, wiersz, emocje i wiele innych czynników staje się powodem mojego działania.
Tym razem takim impulsem był post na blogu  Wolfann
Kiedy go  przeczytałam poczułam tan moment, moment do twórczego działania. Jestem pewna, że z Wami będzie tak samo dlatego zachęcam wpadnijcie do Wolfann.
Potem już tylko wzięłam pierwszą z brzegu przeczytaną gazetę i zaczęłam wycinać, chlapać, wydzierać , kleić. Bawiłam się tak dobrze, że  do zabawy  zaprosiłam też inne osoby, a one zaproszą kolejne. Na czym polega zabawa już wyjaśniam.

  Zabawa ze słowami
  • Weź przeczytaną gazetę, nożyczki, klej.
  • Nie zastanawiaj się niech działa Twoja intuicja.
  • Wycinaj słowa.
  • Kiedy już skończysz zacznij układać te słowa aż pojawi się treść. To będzie wiersz, opowiadanie, jedno zdanie, któż to wie :)
  • Teraz kolej na obrazki.
  • Pamiętaj nie myśl, wycinaj te które wpadną Ci w oko, które Cię zaintrygują, one będą ilustracją Twojego tekstu.
  • Weź kartki papieru lub torebki papierowe albo koperty albo karton po butach i połącz je razem. Możesz je zbindować, połączyć kołeczkami do albumów albo sznurkiem. Pełna dowolność, wybór należy do Ciebie. Jeśli to będą koperty to można do nich włożyć np. herbatę przy której będzie pracować następna osoba bo bedą następne osoby :)
  • Ponaklejaj na pierwszą ze stron skrawki gazet, papierów, koronki co tylko chcesz one będą tłem Twojej pracy. Teraz pochlap je farbą, tuszami, pomaluj kredkami. Tu też Twoja wyobraźnia albo upodobania będą wskazówką. Kolejne strony pozostaw " czyste" niech to będzie pole do działania dla innych :)
  • Naklej ułożony z wyciętych słów tekst i obrazek, zdjęcie czyli swoją ilustrację.
  • Gotowe
  • Teraz kolej na innych, niech wycinają swoją opowieść albo dokończą wcześniejszą.
Dobrej zabawy J
Strona tytułowa

Pierwszy wpis

Drugi wpis na zachtę, by nie było zbyt poważnie

Tu fotki moich słownych zabaw które przybrały formę tzw. Art journala. Za jakiś czas wróci do mnie uzupełniony nowymi wpisami, już nie mogę się doczekać. :) Ciekawa też jestem czy Was wciągnęły słowa. Napiszcie  o tym chętnie do Was zajrzę."

czwartek, 18 października 2012

Podnoszenie ciężarów i zielona odsłona

Zacznę dziś od poezji. Wiersz Marii Jolanty Szkwarek "Podnoszenie ciężarów " stał się motywem przewodnim ostatnich dni. Dedykuję go wszystkim, którzy wątpią czy udźwigną.


Podnoszenie ciężarów   

Udźwigniesz

Krok po kroku
Do przodu będziesz szła

Udźwigniesz

Popłyniesz pod prąd
Pójdziesz pod wiatr

Udźwigniesz

Miłości szał
Zdradziecki cios
Kochania śmierć 

Udźwigniesz

Goryczy smak
Urody kres
I siwy włos

Udźwigniesz

Pożegnać czas
Samotną noc
Żałobny płacz

Udźwigniesz

Kobiecy los
Ciężary dźwigać

I buntu krzyk 
Udźwigniesz   

Ja dodałam ze swojej strony wpis do Art Journala przekonując się, że udźwignę.




A teraz odsłona jesiennej zabawy z blogiem Home Sweet Home, dziś kolor zielony. Jak jesień to zielona herbata z limonką.


Zupa brokułowa

Książki i zasuszone w nich zielone liście miłorzębu.


Tak wygląda mój kolor zielony jesienią.
W przyszłym tygodniu niespodzianka :)

czwartek, 11 października 2012

Warsztatowo


Z art journalem czasem bywa tak, że to przypadek sprawia jaki będzie kolejny wpis. Tak jest oczywiście w moim przypadku. Tym razem to fotografia ze starego egzemplarza National Geografic była początkiem.
Wpis dedykuję wszystkim twórczym osobom bez wyjątku czy mają lat naście  czy dziesiąt bo wiem, że wspólna praca łączy pokolenia i daje ogrom satysfakcji . 


Pora też na kolejny kolor w zabawie fotograficznej Jesień w kolorach tęczy, żółty króluje ( we wpisie do art journala również się pojawia)


poniedziałek, 24 września 2012

Jesień idzie


Jesień idzie czyli dwa w jednym. Oczywiście mam na myśli dwa wyzwania.
 Pierwsze w Carft Artwork Jesienne inchies,
 drugie w UHK Gallery zatytułowane Lecą liście z drzew.
Po kolei więc najpierw inchies czyli mała forma ( oj mała), pierwszy raz robiłam inchies, i jak je robiłam to już wiedziałam, że inchies w moim wydaniu samotnie żyć nie może i oprawę mieć powinno. 
Dostało więc w postaci wpisu do Art Journala i stało się jego częścią. Właśnie ten wpis postanowiłam zgłosić do wyzwania UHK Gallery


Strony Art journala zgłaszane do wyzwania UHK Gallery





Lubię jesień za jej magiczne światło, za zamglone poranki i niebo szaro- niebieskie.
Lubię ją też za śliwki i jabłka, za kolory i jeszcze za ...
O tym przy kolejnych wpisach. Ciekawa jestem za co Wy lubicie jesień ?


piątek, 13 lipca 2012

Podróż

Dziś miałam opowiedzieć o warsztatach u Wolfann, ale opowiem jutro, dziś natomiast wpis do Art Journala czyli jak ja wolę mówić do Art pamiętnika.
Na blogu wyzwaniowym scrapki.pl wyzwanie pod tytułem Podróż i dziś rano o piątej olśnienie :) Swoją drogą dobrze bo termin upływa dziś o północy. Popijałam kawę i maziałam po kartkach kawą (nie tą co popijałam tylko mocniejszą zrobioną do maziania), a wczoraj przeglądałam National Geografic i wpadło mi w ręce szczególne zdjęcie. No i proszę wyzwanie, przemyślenia o podróżach tych które odbyłam i o tych przede mną, fotografia z magazynu to wszystko złożyło się na wpis do mojego pamiętnika.
Znów szybkie działania pod wpływem impulsu wprawiły mnie w dobry nastrój na cały dzień. Wam też tego życzę chwili, która daje radość i energię. Udanych podróży tych twórczych również. :)


piątek, 22 czerwca 2012

Losowanie i wpis do journala

Pierwszy dzień lata przywitał nas wiatrem i mżawką. Daleko mu do pięknego letniego poranka. Ale mi i tak jest super.

Tak jak obiecałam dziś pora na ogłoszenie kto dostanie książkę. Na początek bardzo Wam dziękuję, że opowiedziałyście mi o swoich ulubionych miejscach. 
 Jakże one mi bliskie. :)
 

PAULA książka wędruje do Ciebie. Też słucham trójki i ostatnio zatrzymałam się na dłużej przy podwórkowym trzepaku. Na zwis z niższej poprzeczki się nie zdecydowałam . Chociaż jako dziecko ta pozycja głową w dół nie była mi obca. W poniedziałek będę już w domu więc z samego rana wędruję na pocztę by wysłać do Ciebie książkę. Czekam na mail z adresem.
Teraz pora na wakacyjne prace. Dwa wpisy do wakacyjnego art journala. Chyba wolę nazwę wakacyjny pamiętnik.


No i jeszcze efekt chlapania i mazania kawą i farbami akrylowymi czyli zabawy z kolorem :)

niedziela, 8 stycznia 2012

Art Journal




Nowy rok, nowe wyzwania, nowe formy. Mój pierwszy Art Journal zrobiłam na wyzwanie Scrapujących Polek. Temat : Początek. Coś się kończy, coś się zaczyna.. Starałam się oddać w nim powracające do mnie czasem pytanie na, które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Czy początek jest końcem, czy koniec może być początkiem ?
Do pracy użyłam kartonu  po czymś :) ? pomalowanego farbą akrylową, stempli, sznurków, starego kalendarza na 2011 rok, który z końcem roku zmienił funkcję. Dla niego koniec stał się początkiem.:)